FANDOM


- Jak pamiętacie, Luke, jedenastoletni czarodziej udał się na ulicę Pokątną by kupić wszystkie potrzebne rzeczy do Szkoły Magii i Czarodziejstwa, Hogwart. Dziś jest pierwszy wsześnia, godzina szósta piętnaście. Luke ubrał się i nakarmił swojego Feniksa gdyż jego fenek jeszcze spał. Założył bluzę i wyszedł. W kuchni była bardzo duszno, mama zapomniała wyłączyć grzejnik, Luke go wyłączył. Zjadł parę kanapek i popił i obejrzał jakiś mecz Quiddichu. Ich kablówka byłą podłączona do kablówek czarodziejów. Irlandia przeciw Angli, Anglia wygrywa pięćset dwadzieścia do trzystu.- Tak! - krzyknął Luke.

- Mayer poddaje i? GOL DLA ANGLI!!! Koniec meczu na dziś, ale oglądajcie te czteroletnie eliminacje puki są!

- Niesamowite.... ostatnio ta Anglia dobrze gra! - ryknął Luke budząc nawet papugę sąsiadki, pani Mason. - Dobra, koniec tego dobrego. Idę do łazenki. 

- Gdy już wyszedł, była już godzina ósma. Mama już zjadła śniadanie. Jakim cudem ona się tam znalazła???? Nie wie sam. Powiedziała: - Chcesz kanapki? - Nie dzięki, już zjadłem. - odpowiedział. - Mamo! Jedziemy? - zapytał. - Tak, tylko znajdę kluczyki. Spakowałeś się?- zapytała. - Tak, kufer z przyborami, walizka, a raczej dwie, koszyk z fenkiem, klatka Scarlett i ona no i kociołek. Tak, to wszstko. - stwierdził.- No dobrze. Idziemy. - Tata, który wyszedł ostatnia zamknął drzwi od domu i zaczepił przyczepę z kuframi bardzo umocowanymi. Klatkę i koszyk położył obok siebie. 

-Jechali dwie godziny. Wreszcie dobijała jedenasta. Nagle przyszedł pan Olivander i: - Mam już różdżkę. Proszę.- Luke go dotknął a ona jakby zaświeciła się w jego ręku, była to różdźka jakby z koralami wokół. - Hm.... ciekawe.... Wiesz.... ta różdżka jest wycieta z czarnego bzu. Naprawdę myślałem, że jest ona zniszczona, a jednak. - stwierdził. - Do zobaczenia Blaze, powodzenia w Hogwarcie.- Dziekuję, dowidzenia. - powiedział. - Synu, mam coś dla ciebie. To złoty zegarek, który dostajemy z pokolenia na pokolenie. Mam nadzieję, że ci się przyda. Pa! - Papa, synku!- powiedziała mama. - Pa....- westchnął. - Ciekawe co tata ma na myśli, że mam nadzieję, że ci się przyda...hm....- pomyślał.- No dobra... może znajdę Freda, Albusa i Jamesa. - Herbata, cola, sok z dyni, kremowe piwo, czekoladki i inne słodkości! Kto chce coś kupić? - zapytała pani od wózka.

Koniec.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki